ZARĘCZYNY / NASZA HISTORIA

8 stycznia 2017


Cześć KOCHANI! W końcu znalazłam chwilę na opowiedzenie Wam o tym co dzieje się w moim życiu aktualnie. Może wiele z Was wie, ale może też są tacy, którzy nie mają pojęcia, że jestem ZARĘCZONA ( nadal jeszcze w to nie wierze! ). Nasze zaręczyny były tematem tabu dość długo, jak to w związku długoletnim bywa. Adrian jednak postanowił zaskoczyć mnie w Wigilię. Aleeeee.. zacznijmy od początku. Jeśli macie tylko ochotę i chcecie to chciałabym Wam opowiedzieć jak to wszystko wyglądało. Czy to było zaskoczenie, czy podejrzewałam, jak to zrobił - zapraszam do krótkiej lektury.

Tak jak wcześniej wspominałam nasze zaręczyny były tematem tabu. Nikt z nas nie podchodził do tego, aby to musiało już nadejść. Uważaliśmy, że jesteśmy na tyle młodzi, że to samo przyjdzie - chociaż to może zabrzmieć głupio po 7 latach związku. Natomiast od paru miesięcy ustaliliśmy wspólnie jedną kwestie- gdy znajdziemy już nasze cztery ściany, będziemy żyć razem przez 24h i się przy tym nie pozabijamy, to wtedy pomyślimy o zaręczynach. A jak się stało? No właśnie, Adrian postanowił oświadczyć mi się nieco wcześniej. Aleee to nie było tak hop siup, bo ja jestem bardzo, ale to bardzo podejrzliwa..

Pierwsze podejrzenie : Jakiś miesiąc temu przyszła do mnie mama - śmiechy, chichy, plotki, ploteczki i w którymś momencie mówi do mnie 'patrz, mam nowy pierścionek'; ja na to 'no piękny, taki delikatny'; ona 'przymierz sobie', no i 'głupia' przymierzyłam. Jak pewnie każdy z Was się domyśla, chciała mniej więcej zobaczyć czy będzie mi on za  duży, czy za mały. A przez to, że nie noszę ( nie nosiłam ) pierścionków musiała jakoś zagaić temat. I po tym zapaliła mi się czerwona lampka.

Drugie podejrzenie : Co roku byłam pytana co sobie życzę pod choinkę, a tym razem była cisza na ten temat. Jakiegoś wieczoru piszę do Adriana sms-a, co by chciał dostać za prezent - on mi wymienia to i to. Ok! Nadal cisza.. Myślałam, że jak mu się podpytam co chce, to mi się także zapyta - a tu nic. Zatem piszę do niego 'A ty mi się nie pytasz co chce?', a on na to 'Ale ja już wiem, co ci kupić' - mówię do siebie, kurczę co on chce mi kupić. Zaczęłam mu się podpytać, ale nic nie chciał zdradzić, jedyne co napisał 'Będziesz zadowolona'. Jednak po kilku dniach zapytał mi się co chcę, bo stwierdził, że tak będzie bezpiecznie ( a tak naprawdę to było dla niepoznaki ).

Trzecie podejrzenie : W jakiś dzień spotkałam się z przyjaciółką i jej to opowiadam, że chyba Adrian mi się chcę oświadczyć, że tu mama z pierścionkiem, tu jakaś prezentowa niespodzianka pod choinkę. Ona oczywiście wybijała mi to z głowy. Następnego dnia przyjeżdża po mnie Adrian - na wejściu mówi 'Musimy sobie coś wyjaśnić'. Zrobiłam wielkie oczy, nie wiedziałam o co chodzi. Co zrobił? Zaczął mnie brzydko pisząc opierniczać - że co ja wymyślałam za bzdury, że Patrycja pisała do niego, że przecież ustaliliśmy, że zaręczymy się po wyprowadzeniu się itd. No i wtedy wybiłam sobie to z głowy raz na zawsze.

Dzień zaręczyn : Jak co roku przyjechał do nas po swojej Wigilii. Przywiózł prezenty od swojej mamy - rozpakowaliśmy no i.. nic. To się nie wydarzyło tak od razu. Zjedliśmy, wypiliśmy, pośmialiśmy się - nic po nim nie było widać, że się denerwuje. Po któreś godzinie spojrzałam w prawo, a tu co? Klęka! Byłam tak zaskoczona, że nie wiedziałam co się dzieje. Oczywiście powiedziałam 'TAK, TAK!' No i stało się! Od 24 Grudnia 2016-stego roku mam narzeczonego! Kiedy ślub? Nie śpieszno nam do tego, na razie chcemy się nacieszyć naszym narzeczeństwem. Mamy pewne wspólne cele, które chcemy najpierw zrealizować. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i mamy nadzieję, że każdy kolejny dzień będzie dla nas tak samo radosny, magiczny i wyjątkowy.
Tak wiele teraz przed nami.. 

JA : kurtka - SHEINSIDE  sweter - ZARA  choker - BLINKSHOP  okulary - PACZEPACZE  
 torebka - PAULINASCHAEDEL  spodnie - TALLYWEIJL  buty - STYLOWEBUTY

ADRIAN : kurtka, spodnie - ZARA  bluza - CROPP  buty - CONVERSE

- 35 komentarzy -

  1. Gratulacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, az sie wzruszylam! Super, cieszę się Waszym szczęściem i życzę Wam jeszcze więcej miłości! Gratuluję ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zaręczynowe, ale w końcu masz narzeczony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mylisz sie w opowiadaniach swoich historii. Na snapie mówiłaś przed świetami ze twoj chłopak sie ciebie zapytał co chceSz dostać od niego na swieta i ze sama sobie wybrałaś prezent- wiec może sie zdecyduj co mowisz i piszesz bo nie sa spójne twoje wersje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nie słuchałaś/eś uważanie, bo opowiadałam, że na początku mi się nie pytał, co bym chciała pod choinkę, ale po jakimś czasie stwierdził, że mam sobie coś wybrać, bo tak będzie bezpieczniej, abym była niezadowolona( abym nic nie podejrzewała ) :)

      Usuń
  5. Gratulacje! Jak to my kobiety zawsze musimy cos podejrzewać, ale jednak fajnie że niespodzianka się udała 😊 dużo szczęścia dla Was. Pozdrawiam 😊 Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście gratuluję, ale zanim coś opublikujesz - przeczytaj to! "Myślałam, że jak mu się podpytam co chce, to mi się także zapyta" - skąd te "mu" i "mi"? Powinno być "go" i "mnie"

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wiadomość i niezła historia! Fajna niespodzianka. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje :) Dużo szczęścia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem ci ze rozegrał to doskonale !!!😆😊😆
    Mega zaskoczenie i o to mu chyba chodziło 😄😐

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużoooo miłości i radości !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, duzo szczescia zycze.
    Ps. mam pytanie, czy ty masz diete na mase?

    OdpowiedzUsuń
  12. Super gratuluje!Mi po 11 latach chłopak sie oświadczył w moje urodziny.Narzeczona byłam jakieś 2 tygodnie a od stycznia jestem singielka ... Ale mam nadzieje ze Wy będziecie żyć długo i szcześliwie

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratki :)
    Ja obecnie jestem już ponad 3 lata po ślubie, dwa lata byliśmy narzeczeństwem, a w tym roku w lipcu minie 10 lat jak jesteśmy ze sobą. Po mimo moich 25 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam na snapie i na insta :) Bardzo się cieszę że tak dobrze się wam układa :)
    Życzę wam wszystkiego co najlepsze i spełnienia tych wspólnych marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy przez te 7 lat nie 'zerwaliscie' ze sobą ani razu? Gratuluję takiego stażu i cieszę się Waszym szczęściem! Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluję Kochana :) ja jeszcze w oczekiwaniu na tę chwilę <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje :D gratuluję też że tyle wyczekalas cierpliwie
    lat chociaż mojemu też się nie śpieszylo za bardzo hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jednak dobre miałaś podejrzenia! Gratuluję :))

    OdpowiedzUsuń
  19. przepięknie to opisałaś ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, że się zaręczyliście! To dobrze, że przestałaś być podejrzliwa, bo niespodzianki są najlepsze :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    Nowy post-klik!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja już chyba to pisałam, ale napiszę i tutaj gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję! Najważniejsze, aby cieszyć się każdym dniem we 2 :) 7lat to był już czas na zaręczyny.
    Pozdrawiam Was :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czyli oświadczył Ci się przy mamie i tacie? W sumie też fajnie, bo liczycie się z rodzicami, ale nie wolałabyś np bardziej prywatnej i romantycznej atmosfery żebyście byli sami tylko we dwoje? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oświadczył się w moim domu przy mamie, partnerze mamy i dziadku :)

      Usuń
  24. GRATULUJE z całego serca :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie topornie się to czyta.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje! I duzo duzo milosci :))) moj Maz oswiadczyl mi sie przez radio eska. Narzeczenstwo jest fajne, ale dopiero malzenstwo jest super ;) uwierz mi :))) pozdrawiam Ciebie i Twojego narzeczonego ;) Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  27. Powodzenia życzę! ja kilka dni po Tobie także stałam się posiadaczką "pierścienia mocy" i totalnie nie spodziewałam się tego! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a dajana chciala napisac "mu" i "mi" a nie "go" i"mnie".dlaczego wy ja ciagle pouczacie co miala napisac.wy jestescie takie zazdrosnice ze szok.albo dla was przytyla.albo zle cos napisala.odczepcie sie w koncu od tej dziewczyny.nie chesz nieczytaj.zazdroscicie ze jest szczesliwa. ja tez mialam taka sytuacje z zareczynami ze moj narzeczony ( teraz juz maz od 7lat) pojechal kupic pierscionek.ja dzwonilam do niego wkurzona ze nie odbiera i nie odbiera.po kilku godzinach sie spotkalismy i go opierniczam ze gdzie on byl ze poldnia nie moge sie z nim skontaktowac itp.a tu biedny chlopak kleka i sie odwiadcza.bylo mi tak glupio.a co do slubu to juz wasza sprawa.wy najlepiej wiecie co i jak i gdzie i kiedy.ja mialam 23 lata jak wyszlam za maz i nie zaluje.mamy 2 dzieci i nie ma dla nas zadnych przeszkod.chodz czasami ma sie ochote pobyc tylko we dwojke.powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje gratulacje !! Ja też zostałam nadawno narzeczoną i przyznam że to coś pięknego ��❤

    OdpowiedzUsuń

FOLLOW ME @DAJANASZYMKOWIAK