SPAIN / PART 2 #OPIS

24 lipca 2016



HEJKA! Już prawie minął tydzień jak wróciłam z cudownych wakacji w Hiszpanii. Wciąż jeszcze czuję to ciepłe słoneczko otulające mnie swymi promieniami. Było idealnie, ale jak to się mówi? - ' Wszystko co dobre, szybko się kończy'. Jutro powrót do rzeczywistości, ale jak trzeba to trzeba. Na początek chciałam przybliżyć Wam mój pobyt w Hiszpanii i pokazać parę fotek - przewiduje jeszcze dwa/trzy posty, wiec na razie zrobimy mały wstęp.

BIURO : Itaka

LOT : Poniedziałek : 11.07. Wylot przewidywany był na godzinę 21:40, ale z powodu oberwania chmury mieliśmy lekkie opóźnienie. Siedząc godzinę w samolocie, w oczekiwaniu na start czuliśmy jak samolot się kołysze ( taki był mocny wiatr ). Byłam przerażona - cały czas zerkałam jak błyska się niebo. Na szczęście lot był bardzo spokojny, jak i w powrotną stronę. Jak się możecie domyśleć cały dzień mieliśmy 'do śmieci', bo tak na prawdę na miejscu byliśmy we wtorek nad ranem. Dotarliśmy do hotelu ok. 6:30 - szybko się zakwaterowaliśmy i poszliśmy spać. Padliśmy jak muchy ;) 

Z KIM JECHAŁAM NA WAKACJE : Z chłopakiem i z jego rodzicami.

CZAS WAKACJI : 1 Tydzień.
 
MIEJSCE WAKACJI : Hiszpania - Malaga - Costa del Sol/Mijas - nazywane jest „wybrzeżem słońca”. Znajduje ono się na południowym wybrzeżu Andaluzji.

HOTEL : Vik Gran Costa Del Sol. Hotel 4-gwiazdkowy. Prawie 400 pokoi.
Wrażenia? - Jeśli chodzi o wrażenie wizualne - super. 
POKOJE: duże, czyste, nowoczesne. Jedyny minus to było łączone łóżko. JADŁODAJNIA: duża, zawsze było gdzie usiąść. JEDZENIE : duży wybór i całkiem dobre. Dlaczego całkiem ? : ja nie lubię dużo rzeczy typu : kalmary, małże itp - a tego było najwięcej. ANIMACJE : na basenie aerobik, gry itp, a wieczorami występy sceniczne - coś się działo. BASEN : duży, ale płytki. MORZE : bardzo blisko - parę schodów w dół i było się już nad morzem. RÓWIEŚNICY : Jedyny, mały minusik dla tego hotelu to duża ilość starszych ludzi. Mało było rówieśników, nie było z kim się zapoznać.

SKLEPY/RESTAURACJE : Pub'ów i restauracji było mnóstwo ( mają przepyszne rybki ), ale za to sklepów bardzo malutko. Także wróciłam z pustymi rękami, ale to może i lepiej, bo przez to chociaż szafa mi się domyka. ha!

TEMPERATURA : O tej porze, w której byliśmy temperatura dochodziła nawet do 35 stopni. Było gorąco, ale ze spokojem można było wyleżeć na leżaku, czy pochodzić po mieście w ciągu dnia. 

CZYM SIĘ SMAROWAŁAM? : Przez cały wyjazd smarowałam się filtrem UV10 (niestety nie pamiętam firmy).
 

O czymś zapomniałam?Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć to piszcie śmiało. Odpiszę w komentarzach lub w następnych postach.

Do następnego posta!

- 13 komentarzy -

  1. jesteście parą czy narzeczeństwem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle lat razem.. Coś Adiemu nie śpieszy się do zaręczyn..

      Usuń
    2. Nie spieszymy się. Ustaliliśmy sobie coś razem i się tego trzymamy :) Ani ja, ani on nie napiera :)

      Usuń
  2. Niech twój chłopak nie marszczy tego czoła bo będzie miał okropne zmarszczki! :D przystojny facet a to mu zabiera urody. Daj mu taką radę, niech smaruje czoło kremem! pozdrawiam! ;) super foty! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mam całkiem inne pytanie.Jaki masz kontakt z partnerem Twojej mamie oraz jego dziećmi?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja prywatna sprawa :)

      Usuń
    2. nie było to nic złośliwego, raczej z czystej ciekawości, po prostu jestem w podobnej sytuacji do Twojej :)

      Usuń
    3. Wiem, wiem, rozumiem :) Nie odebrałam tego źle, tylko tak jak pisałam - to moja prywatna sprawa :)

      Usuń
  4. Fajny wyjazd i fajne fotki - super stylizacja! Widoki śliczne! A jak sam wyjazd z rodzicami? Nie uważasz, że w tym wieku to już trochę dziecinne jechać z rodzicami? Misiek przez ostatni rok trochę się rozrósł - aż strach pomyśleć, co będzie za rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecinne :)? Nie spędzaliśmy z nimi 24h na dobę. A po za tym się dobrze dogadujemy, więc dlaczego nie :)?

      Usuń

FOLLOW ME @DAJANASZYMKOWIAK