FAKE BAKE - czyli słoneczko w butelce

16 grudnia 2015


Pogoda za oknem.. hmm.. jak to zimą - czyli zimno i ciemno. Co za tym idzie? Nasza skóra staje się coraz bielsza, a moim zdaniem to nie wygląda za atrakcyjnie. Dlatego stwierdziłam, że czas coś z tym zrobić! Z natury mam ciemną karnacje, ale od czasu do czasu warto ją podreperować. Nigdy nie używałam samoopalacza, ale to dlatego, że zawsze mama mi odradzała tłumacząc, że będę miała pomarańczowe dłonie itp. Jednak stwierdziłam, że warto spróbować, ponieważ preparaty 'z kiedyś' są zupełnie inne niż te 'z dziś'. I się nie zawiodłam. Początkowo bałam się tej aplikacji, ale okazało się, że to banalnie łatwe. Efekt jest powalający - serio. Zaczynamy! FAKE BAKE

Pierwszy produkt to : TINTED FAKE BAKE. Może być stosowany na całej powierzchni ciała w celu uzyskania delikatnego brązowego blasku. Tinted nadaje ciału seksowny i kuszący wygląd. W jego skład wchodzą witaminy, antyoksydanty oraz naturalne składniki botaniczne. Aby usunąć bronzer wystarczy zmyć cało ciepłą wodą z mydłem. Efekt jest natychmiastowy! Stworzony w formie tubki - możną ją zabrać nawet do torebki!


Drugi produkt to : FAKE BAKE FLAWLESS DARKER. Wystarczy delikatnie rozprowadzić preparat przy pomocy załączonej do produktu profesjonalnej rękawicy, aby osiągnąć doskonały efekt. Przed aplikacją zaleca się wykonanie peelingu. Dwu funkcyjny bronzer nadaje skórze natychmiastową, złotą opaleniznę, która nabiera niesłychanie trwałego blasku bez udziału słońca. Szybkoschnący i szybko wchłaniający się preparat jest odporny na przypadkowe usunięcie, dlatego też możemy aplikować go na dzień. DLA MNIE PLUS - polecam!

- 16 komentarzy -

  1. Czemu ciągle piszesz ze jest zima itd skoro mamy jesień 😄

    OdpowiedzUsuń
  2. bałabym się użyć bo zapewne miałabym potem plamy ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie, to takie produkty są ok w okresie wiosennym. teraz nie ma sensu obciążać skory :) lepiej skupić się na dogłębnym odżywieniu jej do czasu, kiedy pokazujemy wiecej ciałka :) swoj koloryt skóry i tak masz w odcieniu śniadym, więc wyglada już sam w sobie dobrze bez 'wspomagacza' a przede wszystkim duzo naturalniej niż w połączeniu śniadej + samoopalacz . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Fake Bake!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, ze piszesz o tych produktach. Chcialam kiedyś kupic i wypróbować, teraz zdaje sobie sprawę, ze to nie dla mnie. Chodzi po prostu o to, ze oczekuje bardziej długotrwałego efektu, czegoś co nie zejdzie zaraz po kąpieli, bo nie mam czasu na codzienna aplikacje. Moze sprawdzily by sie te kosmetyki na jakieś okazje specjalne, tylko czy nie brudzą ubrań?

    OdpowiedzUsuń
  6. a co polecasz na twarz? tez tym preparatem robisz szyje i dekolt? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie polecam pierwszy produkt :)

      Usuń
  7. świetny efekt ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. czym można zastąpić tą rękawicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak - np gąbeczką, czy rękawiczką :)

      Usuń
  9. Słyszałam o tym produkcie :) Naprawdę daje świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezły efekt! Jakbyś wróciła z egzotycznych wakacji, bo u nas słońca za bardzo nie widać, o możliwościach odsłaniania nóg nie wspominam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam Fake Bake :-)

    OdpowiedzUsuń

FOLLOW ME @DAJANASZYMKOWIAK